Dzisiejszy post powinnam zacząć... Drogi Pamiętniczku, przepraszam, że tak długo nie pisałam... 
Można spostrzec, że w zeszłym roku również umieściłam tylko jeden wpis. Dlaczego tak się stało? Blog miał mi służyć, oprócz zachowywania wspomnień, do szlifowania moich pisarskich zapędów i motywować mnie do regularnego pisania. Dlatego dziś albo piszę mniej, albo zupełnie odwrotnie - piszę więcej, ale gdzie indziej – i o czymś zupełnie innym... To tyle wstępu. Czas na właściwą historię.

Czerwiec minął szybko i wydarzyło się w nim wiele emocjonujących zdarzeń. Jedno z nich z pewnością zasługuje na upamiętnienie. Choć ta historia tak naprawdę zaczyna się od wieczora 31 maja... Na Parafię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Bielawie przybyli Magdalena i Jakub Wachnikowie, aby wygłosić swoje świadectwo. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego (choć każda historia jest na swój sposób wyjątkowa), gdyby nie to, że Kuba jest znanym, polskim siatkarzem, który nie codziennie wsiada w samochód, żeby pokonać prawie siedmiogodzinną drogę, tylko po to, żeby przyjechać do Bielawy. 

Skąd zrodził się pomysł na to wydarzenie?
Jego ziarno zasiane zostało podczas tegorocznych rekolekcji zorganizowanych dla młodzieży licealnej przez mojego kolegę z pracy - ks. Tomasza. Podczas jednej z luźnych rozmów z prelegentką Agatą Rujner wyszło na jaw, że zna siatkarza, który przeszedł głęboką przemianę duchową i dziś dzieli się swoim świadectwem wiary. Wtedy w mojej głowie zrodziła się wizja, by połączyć profilaktykę, aktywność fizyczną i duchowość w jedno wydarzenie, które mogłoby stać się wartościowym przykładem dla młodzieży. Udało mi się zdobyć do niego kontakt, a po kilku wiadomościach i rozmowach wszystko zaczęło nabierać realnych kształtów, choć początkowo sama nie mogłam uwierzyć, że to naprawdę się dzieje. Pierwszym owocem tej współpracy było wydarzenie, które odbyło się 31 maja w auli parafii, w przeddzień Dnia Dziecka. Na to wyjątkowe spotkanie przybyli zarówno mieszkańcy Bielawy, młodzież i dorośli, jak i goście spoza miasta, a nawet zaciekawieni przejezdni, którzy chwilę wcześniej usłyszeli zapowiedź o tym wydarzeniu w ogłoszeniach duszpasterskich.
Magdalena i Jakub Wachnikowie, Bielawa, 31.05.2026 r.
Jakub Wachnik podzielił się ze słuchaczami historią swojego życia. Opowiedział o tym, jak w wieku trzynastu lat opuścił dom rodzinny, wyjechał do szkoły i usamodzielnił się. Mógł w końcu całkowicie poświęcić się siatkówce, która stała się jego jedynym celem w życiu. Dziś Kuba nie ukrywa, że to wydarzenie ukształtowało jego charakter, ale również odbiło swoje piętno na psychice - wówczas bardzo młodego człowieka. Zagubienie i samotność próbował zagłuszyć alkoholem i pornografią. Poszukując miłości, długo nie potrafił jej odnaleźć. Przełomem okazała się dopiero relacja z Bogiem, która stała się fundamentem wszystkich innych relacji. Dziś Jakub Wachnik wraz z żoną Magdaleną dają świadectwo żywej wiary. Razem angażują się w dzieła służące budowaniu wspólnoty, które pomagają innym odkrywać Boga i pogłębiać wiarę.
Spotkanie z Magdaleną i Jakubem Wachnikami na Parafii WNMP w Bielawie, 31.05.2026 r.
Spotkanie zakończyło się gromkimi brawami, były wspólne zdjęcia i rozmowy. A kto wie, może w czyimś sercu dokonywała się już przemiana. O to właśnie chodzi w takich spotkaniach. Bardzo często jesteśmy dokładnie w tym miejscu i czasie, w którym powinniśmy się znaleźć. Czy potrafimy dostrzec szanse, które daje nam Bóg, by wzrastać w wierze i miłości? Wierzę, że to wydarzenie poruszyło niejedno serce, skłoniło do myślenia i stało się inspiracją do zmian. Jestem wdzięczna Magdzie i Kubie za to, że przyjechali do nas aż z Lublina.

Na tym wieczorze jednak wizyta Kuby się nie zakończyła. Następnego dnia, z okazji Dnia Dziecka, odwiedził także bielawskie liceum. Podczas prelekcji ponownie nawiązał do swoich trudnych doświadczeń, podkreślając, że przełomowym momentem było dla niego przyznanie się do własnych problemów i poproszenie o pomoc. Istotną rolę w procesie zmiany odegrała przede wszystkim wiara. Siatkarz zachęcał uczniów, by odważnie sięgali po swoje marzenia, stawiali sobie ambitne cele i konsekwentnie dążyli do ich realizacji. W dalszej części wydarzenie przeniosło się do sali gimnastycznej, gdzie odbyły się szkolne rozgrywki między rocznikami. Kuba najpierw poprowadził wspólną rozgrzewkę, a następnie z zaangażowaniem dopingował uczestników. Na zakończenie wcielił się w rolę trenera zwycięskiej drużyny uczniów, która zmierzyła się z zespołem nauczycieli. Tym razem górą byli młodzi sportowcy, którzy po emocjonującym pojedynku wygrali z nauczycielami.
Kuba, Magda, Weronika, ks. Tomasz, Bielawa, 01.06.2026 r. (zdj. wyk. przez Kubę)
Po tylu emocjach przyszedł czas na wspólny obiad. Razem z Magdą, Kubą i ks. Tomaszem wybraliśmy się do Palastu, znajdującej się naprzeciwko liceum restauracji o historycznym charakterze. Położony przy ul. Szkolnej 4 budynek to dawne kino Palast Theather, kino ludowe, później klub nocny, a dziś restauracja.

Wieczorem Magda i Kuba odwiedzili naszą rodzinkę. Szybko okazało się, że nasze dzieci skradły im serca — i było to uczucie odwzajemnione. Jesteśmy z Mężem pod wrażeniem tego, jak w tak krótkim czasie — zaledwie w niespełna dwa dni — udało się nawiązać tak ciepłą i owocną relację. Wydawałoby się, że dzielą nas różne zakątki Polski i zupełnie inne światy, a jednak bardzo szybko zacieśniliśmy więzi i zostawiliśmy po tym spotkaniu piękne wspomnienia.


Żona /27.06.2026/

Bielawianie . 2017 Copyright. All rights reserved. Designed by Blogger Template | Free Blogger Templates